~ ENRIQUE ~
Minęła dłuższa chwila, a ten irytujący Król Solaris wciąż nie odstępuje mnie na krok. Minęło trzydzieści minut od momentu, gdy odrzutowiec poprosił o zgodę na lądowanie. Czekam, aż Elena lub ktokolwiek inny powie mi, że Królowa Luna odniosła sukces. Trwa to zbyt długo... to nie powinno zajmować tyle czasu.
Jak w ogóle spojrzę jej w twarz, skoro to ja skrzywdziłem jej córkę?
– Dokąd idz






