~ KATALEYA ~
Och, nie, on mówi poważnie! Rzucam mu moje najlepsze, błagalne spojrzenie oczu sarenki, ale on tylko się uśmiecha, nie dając się nabrać na tę żałosną, urokliwą minę.
– Jestem Królem Alfą. Nie zamierzam wychodzić przez pierdolone okno jak jakiś żałosny nieudacznik. Prawdziwy mężczyzna nie robi niczego, czego musiałby się wstydzić, a ja osobiście czuję jedynie całkowitą satysfakcję z te






