~ KATALEYA ~
Otwieram oczy, ziewając cicho, i patrzę na wodospad. Wschodzące słońce rzuca piękny odcień na wodę. Enrique śpi w moich ramionach, z twarzą wtuloną w moje piersi i rękami mocno oplatającymi moją talię.
Rumienię się na wspomnienie zeszłej nocy. Była taka magiczna... taka niegrzeczna... taka... grzeszna.
I on poprosił mnie o rękę!
W moich oczach stają łzy szczęścia. Czuję się tak, jakby






