Czuł się tak, jakby czekał na moment, w którym ktoś zostanie zrzucony na dół.
Usłyszał pukanie George'a do drzwi oraz głosy.
Ale po dwóch minutach na górze wciąż nie było słychać odgłosów walki. Słabo dobiegł go nawet dźwięk zwyczajnie otwieranych drzwi...
O co tu chodzi?
Na piętrze.
To nie była krwawa scena, jaką wyobraził sobie Jim.
Ale nie było też do końca spokojnie – po otwarciu drzwi Isabell






