Isabelle zapytała: – Naprawdę?
Danny zaczął argumentować: – Dopiero co przyjechałaś do Taragonu, więc możesz nie wiedzieć. W tym mieście jest on traktowany niemal jak król. Z pozoru przestrzega prawa, ale za kulisami jest równie bezwzględny co Jim i trzyma wszystko żelazną ręką. Te kobiety są ślepe; widzą tylko jego wygląd i pochodzenie.
– Hej, szefowo, wygląda na to, że idzie w naszą stronę.
– On






