Wchodząc do willi, Joshua poczuł się nieco niezręcznie, rozglądając się po ekstrawagancko urządzonym salonie.
Na najmniejszy szmer Cuatro zbiegł po schodach, a widząc nieznajomego, podbiegł do Joshuy, okrążył go dwa razy, obwąchał go swoim psim nosem, po czym szczeknął na niego dwukrotnie, sprawiając, że Joshua poczuł się jeszcze bardziej nieswojo.
Isabelle uspokoiła Joshuę. – Nie ugryzie.
Joshua






