Poczuł w sobie poruszenie.
Natychmiast się zgodził: "Wyruszę od razu".
Isabelle ostrzegła: "Unikaj... schodzenia tam i wdawania się z nimi w walkę".
Tylko Jim otrzymał od niej pozwolenie na zniszczenie bazy hodowlanej klonów.
Jim odparł krótko: "Zrozumiałem".
Z groźnym wyrazem twarzy odwrócił się i wysiadł z helikoptera, prowadząc część swoich ludzi w stronę zamku.
Śmigłowce rozdzieliły się na dwi






