Im więcej Evelyn mówiła, tym bardziej była wściekła.
Zacisnęła dłonie na ramieniu Andrew tak mocno, że aż się skrzywił.
– Więc wcześniej robili to ze mną celowo – warknęła Evelyn.
Na samą myśl, że ich oszustwo sprawiło, iż została pobita i zszargano jej imię, krew się w niej gotowała.
Była absolutnie wściekła.
– Nie ma mowy, wracam tam, żeby z nimi to załatwić.
– Jak śmieli mnie uderzyć!
– Sama zł






