Jednak martwi badacze nie rozwiązywali zagadek. Katherine wypuściła powietrze, zajęła miejsce przy swoim stole i zaczęła bazgrać notatki.
Jej zapiski wskazywały, że komórki rakowe obumierały z każdą próbą coraz szybciej. To oznaczało, że jej plan faktycznie działał.
Musiała w ekspresowym tempie przygotować kolejną partię leków i zarezerwować miejsca na badania kliniczne ze sporym wyprzedzeniem. Je






