Sean prawie zapytał dlaczego, ale w myślach odmachnął to ręką. W końcu Joseph potrafił w ułamku sekundy stać się bezlitosny.
„Jeśli dziadek wpadnie w szał, powiem po prostu, że Joseph dał zielone światło” – pomyślał. „W najgorszym razie transakcja upadnie. Zabunkruję się w posiadłości Josepha. Szczerze mówiąc, i tak od zawsze miałem na nią ochotę”.
„Dopinaj to szybko. Spadamy stąd za dwa tygodnie”






