Charlie nie czuł najmniejszej radości, ale zrzucił z siebie ciężar. Nikt już więcej nie będzie niszczył jego reputacji. „Zbyt dużo byłem w rozjazdach i przymykałem oko na jej charakter. Mój błąd”.
Duane dodał do wiadomości dział spraw studenckich i dolał Charliemu kawy. „Niektóre dzieciaki są po prostu zepsute do szpiku kości. Nie zmienisz jej. Tak czy inaczej, wreszcie wyciąłeś raka. Krzyżyk na d






