Truman posłał jej pełne nadziei spojrzenie, a jego oczy błyszczały z wyczekiwania.
Pomyślał: ‚Stoję tu zaledwie od minuty.
‚A Katherine już nie może tego znieść.
‚Wiedziałem, ona szaleje na moim punkcie.
‚Nie może znieść mojego cierpienia, nawet przez sekundę.
‚Lada chwila będzie mnie błagać, żebym wstał.
‚A potem osobiście wprowadzi mnie do domu rodziny Lambertów.
‚Starsi rodu Lambertów mogą patr






