Katherine zastanawiała się: "Kto to mógł być?
Wujek Martin?
A może wujek Thomas?
Albo może Babcia, która zawsze trzymała swoje karty blisko przy sobie?
To wszystko pozostawało tajemnicą.
Ale jednego byłam pewna.
Problem Camilli ze mną nie miał charakteru osobistego. Po prostu wykorzystywała mnie jako sposób na uzyskanie dostępu do zasobów mojej rodziny.
Rodzina Lambertów miała trzech synów.
Tata m






