Joseph zmrużył oczy. — Idziemy! Użyjemy wyjścia ewakuacyjnego!
Trzymał Jackdawa w mocnym uścisku i poprowadził grupę w stronę wyjścia awaryjnego.
Wyjście ewakuacyjne znajdowało się w północno-zachodnim rogu laboratorium – wąski tunel prowadził prosto na zamarzniętą tundrę.
— Zostały trzy minuty! — krzyknęła Riley, spoglądając na zegarek, a na jej twarzy malował się wyraźny niepokój.
Tunel był zasł






