(Z perspektywy Penelope)
Włożyłam dwa testy ciążowe do torebki i skierowałam się do domu stada. Wiedziałam, że prawdopodobnie mam tylko jedną szansę, aby mój plan zadziałał, a opierał się on na całkowitym poparciu Cordelii.
Nikt się do mnie nie odzywał, gdy podążałam w stronę apartamentu bety. Byłam tam stałym gościem, a to przynosiło pewne korzyści. Cordelia przywitała mnie radośnie w drzwiach,






