***Nota od autora: Poniżej znajduje się nieco pikantniejsza scena.***
* (Punkt widzenia Seraphiny)
– Kocham cię, Sebastianie Andersonie.
Sebastian nadal patrzył na mnie tak, jakby się bał, że za chwilę to cofnę.
– Powiedz to jeszcze raz – poprosił.
– To jeszcze raz.
Posłał mi mroczne spojrzenie. – Nie to miałem na myśli, ty mała kusicielko.
Roześmiałam się. – Kocham cię, Sebastianie Andersonie.
Za






