(Perspektywa Jaspera)
— Ruch. Chcę dołączyć.
Westchnąłem. — Usiądź. Zrobię ci kawy. — Za nic w świecie nie zamierzałem rozmawiać z Nathanielem o Ruchu, kiedy był pijany.
Pełne czterdzieści pięć minut później —po dwóch kubkach kawy, dwóch szklankach wody i dwóch wycieczkach do łazienki— Nathaniel był na tyle trzeźwy, by można z nim było porozmawiać.
— Jak się dowiedziałeś? — zapytałem.
Nathani






