(Perspektywa Nathaniela)
Wychodząc z domu stada, po raz kolejny złapałem się na tym, że żałuję, iż nie wiem tego, co teraz wiedziałem. Choć brzmi to szalenie, jakaś część mnie tęskniła za dawnym życiem. Wiecie, tym udawanym życiem. Życiem, w którym Gwendolyn była zmarłą świętą; moja przeznaczona mnie kochała, mówiła mi wszystko i nie miała przede mną tajemnic; a moja matka była dobrą, uczciwą i s






