(Punkt widzenia Sebastiana)
Jest 10:58.
Moi rodzice, rodzice Gwendolyn, Nathaniel, Juliette i ja zgromadziliśmy się na tyłach sali uroczystości. Pewien omega informuje nas, że wszyscy zajęli już miejsca. Nadszedł czas na rozpoczęcie pierwszego z dzisiejszych wydarzeń upamiętniających Gwendolyn.
"Jesteś gotowy, synu?" – pyta mój ojciec.
"Chyba tak" – odpowiadam, wpatrując się w największy z






