"Dlaczego nagle tak bardzo zależy ci na Serafinie?" – pyta.
"Jedność stada, Nathanielu. Jedność stada" – odpowiadam sarkastycznie. "Przyprowadź ją tu."
"Stary, ja..."
"ŻADNYCH. WIĘCEJ. WYMÓWEK."
"Dobra, dobra. Rozumiem. Ale chyba będę musiał ją zanieść. Będę potrzebował pomocy, żeby nie pogorszyć jej obrażeń. Możesz odesłać mojego tatę do domu stada, by mi pomógł?"
"Dobrze. Tak. Ale s






