(Z perspektywy Sebastiana)
– Co powiedzieli ci moi rodzice?
– Pewną wersję tego samego, co powiedzieli mi, gdy zgłosiłem się do nich w sprawie pozostałych. Że muszę szanować łańcuch dowodzenia, a to oznaczało, że wszystkie bez wyjątku skargi musiały przechodzić przez betę Reginalda i Cordelię. I że łańcuch dowodzenia był szczególnie ważny, gdy sprawa dotyczyła jednej z ich córek.
Poszedłem więc






