Wyjaśnienie doktora Millera w bardzo niewielkim stopniu ukoiło mój gniew. Aby powstrzymać się przed ponownym zaatakowaniem go, postanowiłem zadać inne pytanie.
– Czy był jakiś powód, dla którego Cordelia i moja matka wciąż powtarzały, że Seraphina pomaga Gwendolyn w szkoleniu na lunę? Nie ma to dla mnie najmniejszego sensu.
– Ponieważ tak było – odpowiedziała za doktora Millera Lysandra.
– Co?






