(Z perspektywy Sebastiana)
Wstałem i zacząłem krążyć po pokoju. Byłem w stanie informacyjnego przeciążenia i potrzebowałem chwili, żeby to wszystko przetrawić.
– Skąd te wszystkie zagadki? – zapytałem, celowo zmieniając na chwilę temat.
– Co masz na myśli? – zapytała Lysandra.
– Odkąd po raz pierwszy poszedłem porozmawiać z doktorem Hyderem, ciągle pojawiały się zagadki. Zasiane ziarna. Wskazówki.






