(Z perspektywy Sebastiana)
Czy kiedykolwiek zabraliście kobietę na randkę, w której jako nadzorca brał udział jej starszy brat albo ojciec? Nie? Cóż, ja też nie, ale jestem niemal pewien, że to śniadanie jest tego bliskim odpowiednikiem.
Oczywiście nie jestem w pozycji, by narzekać. Przynajmniej Serafina tu jest i mam szansę z nią porozmawiać. Biorąc pod uwagę naszą przeszłość i to, co zrobiłem,






