Perspektywa Lyry
Cisza, która zapadła, była tak wyraźna, że aż przytłaczała. Kaelen nie odpowiadał, a sekundy dłużyły się tak bardzo, że zerknęłam na telefon, by upewnić się, czy połączenie nie zostało przerwane.
— Kaelen? — odezwałam się cicho. — Powiedziałam coś nie tak?
— Nie, skądże — odpowiedział szybko, choć w jego głosie pobrzmiewała nuta napięcia. — Masz rację, oczywiście. Powinnaś już daw






