Perspektywa trzecioosobowa
– Czy masz pojęcie, jakie szkody wyrządziłeś temu stadu? – powiedział gniewnie Alfa Garn. – Próbujemy rosnąć w siłę, a nie ją tracić, bo nie potrafisz nad sobą zapanować.
Varn siedział ze spuszczonym wzrokiem, słuchając reprymendy ojca. Jego matka, Opal, siedziała obok, delikatnie pocierając jego plecy.
– To nie wina Varna – powiedziała stanowczo. – To wszystko przez Lyr






