POV Lyry
Wpatrywałam się w Kaelena z szoku, ale nie cofnęłam się. Wiedziałam, że próbuje mnie zastraszyć, a ja nie zamierzałam mu na to pozwolić. Puścił mnie, najwyraźniej rozbawiony moją reakcją.
— Przyjmuję twoją propozycję współpracy — powiedział swobodnym tonem. — To dobry pomysł. W końcu jesteś jedyną żeńską dziedziczką wysoce prestiżowej watahy. Uczynienie cię moją Luną znacząco wzmocni moją






