POV Lyry
Enzo Royal, wysoki, szczupły mężczyzna z burzą siwych włosów i wyraźnymi zmarszczkami śmiechowymi, wszedł do recepcji z aurą cichej pewności siebie. Jego nienagannie skrojony garnitur i dopracowane maniery jasno dawały do zrozumienia, dlaczego jest tak rozchwytywany.
Wyciągnął do mnie rękę, a jego ciepły uśmiech natychmiast poprawił mi nastrój.
„Panna Vael, jak mniemam”, przywitał się. „E






