POV Lyra
Mój ojciec nagle wstał. – Kaelenie, chciałbym zamienić z tobą słowo na osobności – powiedział poważnie.
Zaczęłam protestować, ale Kaelen delikatnie dotknął mojej dłoni. Spojrzałam na niego pytająco, a on lekko skinął głową. Widząc, że nie ma nic przeciwko, nie sprzeciwiałam się, choć czułam się nieswojo.
Patrzyłam, jak Kaelen wstaje i wychodzi z pokoju z moim ojcem, zostawiając mnie samą






