Docierałam do granic moich możliwości, próbując na własną rękę wytropić szpiega w mojej watasze. Nie mogłam iść do ojca ze swoimi podejrzeniami; nie miałam twardych dowodów, a sama ta myśl by go zdenerwowała.
Twierdzenie, że ktoś z naszej watahy nas zdradził, tylko zwiększyłoby jego niepokój.
Jedynym prawdziwym dowodem, jaki posiadałam, był list wysłany przez Varna, który tajemniczo pojawił się na






