Punkt widzenia trzeciej osoby
Celestine uśmiechnęła się, nie mówiąc nic.
Siedząca naprzeciw niej młoda wilczyca zamilkła.
Celestine jej nie popędzała. Rozumiała instynkty wilków urodzonych w skromnych liniach krwi Stada – to wahanie, ten podziw, ten cichy głód. A nagroda, którą oferowała, była więcej niż wystarczająca, by przekonać każdego zwykłego wilka.
Wilczyca ze skromnego rodu zawsze nosiła w






