Z perspektywy trzeciej osoby
Celestine przemieszczała się mrocznymi korytarzami swoich myśli, niczym samotny wilk krążący wokół ofiary. W jej sercu kryła się żyłka hazardzistki, śmiały instynkt, który podpowiadał jej: gdy już zostanie związana węzłem małżeńskim, nawet intrygi Dariusza nie będą w stanie jej dosięgnąć. Ona też miała swoje pazury i inne sposoby, by przyprzeć go do muru.
Oczywiście, n






