Z perspektywy trzeciej osoby
Gdy tamtej nocy Aysel wreszcie wróciła do posiadłości, ciężar całego wieczoru przylgnął do jej aury niczym stęchły dym. Jej wilczyca, niespokojna pod jej skórą, przez całą drogę powrotną miotała się w nerwach, zmuszona znosić kilka "pechowych zapachów" ludzi, których wolałaby nigdy więcej nie spotkać.
W chwili, gdy przekroczyła próg, opadła twarzą na sofę w salonie, ro






