Perspektywa trzecioosobowa
Zwykłe opanowanie Magnusa zachwiało się, a frustracja i tęsknota pomalowały jego mroczne rysy rzadko spotykaną wrażliwością. Aysel zaśmiała się cicho, owijając ramiona wokół jego szyi. "Jeszcze nie jest za późno", szepnęła, a jej głos był jak delikatna pieszczota w ostrym powietrzu ogrodu. Choć przeszłość im umknęła, ich przyszłość rozciągała się długa i nieujarzmiona, n






