Z perspektywy trzeciej osoby
Magnus opuścił posiadłość z rzadką lekkością w piersi.
Mimo że wiadomości od Aysel wciąż napływały – skargi, przypomnienia, drobne groźby dotyczące jej głodu – jego nastrój nie zepsuł się ani na moment.
Zatwierdził przesłane przez nią menu na kolację, ale skorzystał z weta Alfy wobec jej rosnącej listy przekąsek.
Wychodząc z supermarketu, nadłożył nieco drogi, by zajec






