Z perspektywy trzeciej osoby
Aysel przyglądała się Lykosowi ze spokojem tak ostrym, że przypominał mróz przed śnieżycą.
"Żałuję tego," powiedziała cicho, niemal łagodnie. "Gdybym mogła przeżyć to jeszcze raz, nie uratowałabym cię."
Te słowa uderzyły z większą siłą, niż kiedykolwiek zdołałyby to zrobić wściekłe przekleństwa Celestine.
Lykos wpadł w panikę, a zapach jego wilka zawirował w chaosie.
"






