Z perspektywy Aysel
"Magnus… uważasz, że wpadłeś mi w oko?"
Przewróciłam oczami, a mój ogon drgnął pod osłoną wilczych instynktów, rozbawiona tym, jak często nasze rozmowy ocierały się o krawędź prowokacji.
"Pozwalam ci mieć na mój temat drobne przemyślenia" – odpowiedział, a jego drażniący, niski i gładki głos był niczym jedwab drapieżnika.
"Sugeruję, żebyś oczyścił swój umysł" – odparowałam, obn






