Perspektywa Aysel
Szmer przetoczył się przez wielką salę Cytadeli Moonvale – w połowie zachwyt, w połowie strach.
Nikt nie odważył się mówić zbyt głośno pod ciężarem spojrzenia Alfy z Shadowbane.
Magnus stał przy mnie niczym ledwo powstrzymywana burza. Każdy jego ruch – to, w jaki sposób nalewał mi wino, muskał palcami mój nadgarstek, poprawiał płaszcz na moich ramionach – wydawał się zarówno pełe






