Z perspektywy Magnusa
Aby ukoić jej nerwy, dodałem: – Wszystkie prezenty zostały podarowane na twoje imię, Aysel Vale – podpisane, opieczętowane i złożone jako dobrowolne dary. Zarówno ludzkie, jak i wilcze prawo stoi po twojej stronie.
Zmarszczyła brwi. Przez chwilę jej wilcze instynkty walczyły z ludzką powściągliwością. Potem, zgodnie z oczekiwaniami, spróbowała wykręcić się od tego humorem.
–






