Rozdział 114: Wschodnie skrzydło
Rhea
Świętowanie trwa beze mnie, bo odeszłam. Po tym, jak Aron przedstawia mnie Lady Victorii, Lunie z sąsiedniego stada, mówię mu, że źle się czuję i muszę na chwilę zaczerpnąć powietrza.
Nie zadaje zbyt wielu pytań i pozwala mi odejść.
Wychodzę na zewnątrz i kieruję się prosto na górę, tam, gdzie powinnam pójść.
Do tamtego pokoju.
Wiem, że Kovas kazał mi tam pójś






