Chapter 57
Rhea
Nie widziałam go od tamtej nocy.
Minęły dni, a jego tu nie ma — nie ma go w tym domu.
Nawet nie dostrzegłam nigdzie na korytarzach jego cienia. Marcella twierdzi, że wróci w swoim czasie i nie podaje mi żadnego konkretnego powodu jego nieobecności.
Nie potrafiła. Albo może nie chciała.
Wątpię, by i tak wiele mi powiedziała po tym, co zrobiłam — wchodząc do tamtego pokoju, m






