Rozdział 64
Rhea
Czuję jedynie odrętwienie.
„Musisz trochę zjeść” – mówi do mnie Marcella, ale ja tak naprawdę nie chcę jej słuchać.
Nie chcę nic robić. Jedyne, czego pragnę, to zostać w łóżku i spać.
Mojej wilczycy już nie ma. Odeszła na zawsze. I nie mogę jej odzyskać. Nie mogę jej odzyskać.
Jestem teraz człowiekiem.
Pieprzonym człowiekiem.
„Nie jadłaś od dni. Zaczynam się o ciebie martwić, Rheo






