Rozdział 65
Rhea
Dni mijają jak we mgle.
Wcale nie robi się lepiej. Nie. Wcale. Ale powoli przyzwyczajam się do faktu, że moja wilczyca nie żyje, że nie ma jej ze mną. Odeszła. Ale na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Moje serce będzie za nią tęsknić już do końca.
Wiele się we mnie zmieniło. Nie słyszę już tak samo jak wcześniej, moje zmysły nie są wyostrzone, mój węch zniknął i nie potrafię nawe






