Theresa POV
W chwili, gdy ponownie usiadłam na jego kolanach, Marcus wciągnął ze świstem powietrze. Czułam, jak jego serce gwałtownie bije, ale mnie nie puścił. Trzymał mnie mocno, zaborczo, a jego ramiona oplatały mnie niczym żelazne obręcze.
"Nie ruszaj się, Thereso" wyszeptał, a jego usta otarły się o moje ucho. "Bo inaczej nad sobą nie zapanuję."
Ale tego wieczoru zmierzałam zupełnie inną ście






