Z perspektywy Stelli
Miejsce pachniało świeżymi ziołami, bulgoczącymi sosami i skwierczącym mięsem. Wyzwanie na Próby Luny zaplanowano na następny dzień i był to konkurs kulinarny.
Ben wyjechał wczoraj wieczorem. Chciał spędzić ze mną czas, ale musiał wyjechać, by przygotować się na to, co miało nadejść. Choć tego nie rozumiałam, wyczuwałam, że to pilne.
Składając pocałunek na mojej skroni, na poż






