Perspektywa Stelli
Zdawało się, że nie potrafię trzymać się od niego z daleka. Ból szarpiący samo centrum mojego serca nasilał się z każdym dniem. Czułam, jakby mój wybór, by unikać Bena, nigdy nie istniał. W ciągu dwóch tygodni stał się moją kotwicą.
Ale wiedziałam też, że był tylko marzeniem. Nasza relacja była tymczasowa. Nigdy nie uczyniłby mnie swoją Luną. Do tego czasu zdążyłam się dowiedzie






