Z perspektywy Leonarda
Romeo zbeształ mnie bardziej niż kiedykolwiek, gdy Amelia zaginęła. «Martwisz się, że inni dowiedzą się, że jest naszą przeznaczoną. Spójrz, co narobiłeś. Nie tylko ją zraniłeś, ale jeszcze od nas uciekła. Jeśli jej nie odnajdziemy, przysięgam, że cię opuszczę.»
Już i tak spanikowany i wściekły, jęknąłem z frustracji. «Wiesz, dlaczego się martwiłem? To głównie przez ciebie!»






