Z perspektywy Amelii
Widząc, jak ciało Leonarda pręży się w kierunku mojej dłoni, byłam pewna, że musi bardzo cierpieć. Czułam się winna tej sytuacji, bo działo się to tylko wtedy, gdy byłam w pobliżu. Aby ulżyć mu w bólu, zwiększyłam nacisk i zaczęłam masować go mocniej.
– Amelio! – jęknął, wyginając ciało w łuk.
– O mój Boże! – Zaczęłam naciskać jeszcze bardziej. Na jego ciele wystąpił pot. Wygl






