Third POV
Zanim dotarł do autostrady, słońce wzeszło już na niebie. Spojrzał w górę, czując się skrajnie wyczerpanym. Jego magia szybko słabła. Zdawało się, że każda próba wykorzystania cieni zgodnie z jego wolą wysysa z niego resztki energii. Stał na poboczu, dysząc ciężko z dłońmi opartymi na biodrach. Jeszcze nigdy nie został zmuszony do przyjęcia takiej postaci. Tak zdesperowany, wściekły i sf






