Obalenie Mitchella (1)
Z perspektywy Benedicta
Długo opierałem się o drzwi, wypełniając płuca jej zapachem. Była wszystkim, czego pragnąłem, i już zacząłem planować, jak to osiągnąć. Mitchell musiał upaść. Ale wiedziałem, że muszę przeprowadzić to w absolutnej ciszy. I potrzebowałem pomocy mojego ojca, Alfy Leonardo. Został tydzień do kolejnej próby na Lunę i w tym czasie zamierzałem wywołać chaos






